inicio mail me! sindicaci;ón

Bogaty ojciec, biedny ojciec

W końcu kupiłem i przeczytałem. Wcześniej myślałem, że to pewnie jakiś amerykański bullshit w stylu “zostań milionerem w miesiąc” czy jakoś tak. Ale nie, tzn. tak jest to napisane po amerykańsku, ale nie ważna jak jest ułożona treść i jak napisana. Ważne co człowiek, który to napisał starał się przekazać. I wg mnie mu się udało. W skrócie napisze, że chodzi o to, aby nie wpadać w totalną paranoję i stać się kolejną owcą, która zadłuża się ponad stan i co miesiąc płaci większe raty… więcej zarabia, więcej kupuje, znów więcej się zadłuża… błędne kółko.

Taki przykład, jaki samochód byś sobie kupił, jakbyś wygrał 100 tyś PLN? A jaki jakbyś wygrał 1 mln PLN, a jaki jakbyś wygrał 10 mln PLN?

Czy za każdym razem twoje wymaganie się zwiększa? Potrzebujesz samochodu do poruszania się, czy samochodu, który zawsze stanowi 80% twojej wolnej kwoty do dyspozycji?

Jeśli to drugie, to zadaj sobie pytanie, czy kiedykolwiek będziesz miał samochód z którego będziesz zadowolony?

Odpowiedz